Obojętność, czy gorące serce?

Dzisiejszy post nie będzie pełen osobistych zwierzeń, praktycznych uwag czy porad dotyczących okresu ciąży. Nie będzie też związany z macierzyństwem. Dotyczy raczej tematu o który potykamy się niemal codziennie ale nie zawsze chcemy się nim zajmować. Chodzi o akcje angażujące nas jako ludzi dobrej woli.

Każdego dnia mamy tysiące własnych zmartwień, na głowie wiele do załatwienia i zapamiętania. To wszystko sprawia, że nie znajdujemy już ani chwili na to by martwić się o innych i ich troski. Czasami jednak sprawa wymaga natychmiastowego działania i nie możemy przejść koło niej obojętnie.

Ostatnio przeczytałam posta który sprawił, że postanowiłam zadziałać. Była to krótka historia dziecka borykającego się z rakiem. Jak wiele razy spotykamy się z podobną informacją, jednak tego dnia coś we mnie drgnęło, może to była treść która jakoś szczególnie zadziałała, albo po prostu właściwy moment, ale wiem jedno- podziałało.

W skrzynce na listy niejednokrotnie widziałam takie apele o pomoc. Wtedy zwykle wraz z innymi materiałami reklamowymi, apele lądowały w koszu na śmieci. Można obojętnie przejść koło takiego newsa raz, dwa razy ale potem jednak trzeba coś z tym wreszcie zrobić. Historia potrzebującego zostaje w nas, czy tego chcemy czy nie i pomału ale skutecznie kąsa nasze sumienie. W każdym razie, niekiedy musimy po prostu coś zrobić, udzielić tej oczekiwanej pomocy.

Cierpiące na raka dziecko poruszy serce każdego, zwłaszcza serce matki, przyszłej matki, albo po prostu wrażliwej kobiety. Tego po prostu nie da się zignorować. Z drugiej strony jest jasne, że nie jesteśmy w stanie zareagować na każde wołanie o pomoc, wesprzeć każdego potrzebującego i udzielać się we wszystkich możliwych akcjach społecznych. Często myślimy sobie, że nasz wysiłeke to tylko malutka kropla w całym potężnym morzu potrzeb i nie ma właściwie sensu się udzielać, nie mamy żadnej siły przebicia ani realnego wpływu na bieg wydarzeń.
Potem jednak budzi się to uczucie- jeśli nie ja, to kto? Każdy dorzucając swoją niewielką cegiełkę, może zmienić tak wiele. Grosz do grosza… Tak więc nawet mała pomoc może okazać się w efekcie wielką. Wiele skromnych działań jest w stanie zmienić czyjeś życie, nawet jeśli nie zawsze w to wierzymy.

Pomagać warto za każdym razem. Chociaż się nam nie chce, mamy własne sprawy to zimna obojętność jest najgorszym wyjściem. Istotny jest sam już tylko podjęty wysiłek, na małą lub wielką skalę- to już nie jest tak bardzo ważne. Skoro taki apel zwrócił naszą uwagę, dajmy się skusić na więcej, kto wie może to właśnie naszego zdecydowania brakuje by zmienić coś na lepsze.
Apele tonące w morzu postów, ludzie zbierający fundusze, określoną ilość „lajków” czy udostępnień… Wydaje się to bez znaczenia, ale jednak proszą nas, więc… Czemu nie?
Dlatego i my udostępniamy, udostępniać będziemy i prosimy o udostępnianie dalej każdego z Was, czytelników. Spróbujmy przynieść komuś maleńki promyk nadzieji, bo od niewielkich rzeczy się zaczyna! Chodzi o historię małej Lenki, która cierpi na siatkówczaka oka- jest to złośliwy nowotwór, na jego leczenie potrzebne są duże ilość środków. Razem zdziałamy zdecydowanie więcej. Zmobilizujmy się więc, każdy na miarę swoich własnych możliwości. Skromne datki od wielu różnych ludzi wielkiego serca są w stanie dokonać cudów.

We wszystkim pomaga fundacja siepomaga.pl to właśnie dzięki nim możemy zbierać wspólnie fundusze na pomoc dla małych i wielkich potrzebujących. Powodów by pomagać jest więcej niż jeden, czekających z wiarą na nasze zaangażowanie jest jeszcze więcej. To już od nas samych zależy czy odmówimy sobie małych przyjemności by pomóc innym, albo sprzedamy stare rupiecie zalegające gdzieś w szafie albo na strychu.

Jeden impuls wystarczy by zacząć się angażować, działać i pomagać. Tak niewiele, ale nieliczni z nas są gotowi odmówić sobie chwili czasu, poświęcić się dla innych. Przecież wiemy że karma wraca, a każde dobro bezinteresownie okazane drugiemu, prędzej czy później skieruje się z powrotem w naszą stronę. Bez zastanawiania się i dalszego zwlekania, polecamy i przekazujemy dalej. Setki historii, mali bohaterowie, wielkie serca czekają na pomoc! Więcej informacji znajdziecie tutaj, bezpośrednio na witrynach fundacji. Nie dajcie na siebie czekać zbyt długo! Czas jest tutaj bardzo ważny, a czas to nie tylko pieniądz!